dalismy rade wstac o 4.00..... nawet niektorzy i wpakowac sie w pociag w krakowie calkiem sprawnie :).
podroz nam sie barrrrdzo dluzyla... ci co nie spali to spiewali obozowe piosenki - hahah i robili sobie kawały
/żabcia Justysi, hity Dżerego i psp Stefana/. dziekuje chlopakom za zaangazowana gre w karty a dziewczyna za pouczajaca lekture Brawo Girl ! Juhuuuu . Dojechalismy spoznieni niemal godzine!
Czekam na Wasze mejle, gg i posty.
Zdjecia niebawem. Buziaki. Pani PaTi.
ps. wiem ze niektorzy juz zajeli miejsce na nasz wakacyjny wyjazd.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz